Doświadczenia o których ciężko Nam się mówi to najczęściej te, które ciężko są przez Nas przeżywane. Śmierć. Ciężkie doświadczenie, choć chyba ze względu na to, że do końca niezrozumiane. 25 lipca straciłam osobę, która razem z rodzicami wychowywała mnie, kształtowała mój światopogląd i każdego dnia dawała mi cząstkę siebie. Dziadek w chwili śmierci miał niemalże 85 lat. Piękny wiek, aczkolwiek na śmierć nie ma odpowiedniego wyznacznika. Przychodzi i zabiera swoje żniwo. Śmieszna sytuacja, bo może z miesiąc przed śmiercią dziadek stwierdził, że On myśli, że będzie żył 100 lat. Widocznie nie było mu dane. Post nie ma na celu oczywiście przytoczenia wszystkich anegdotek z życia ukochanego staruszka. Nie będzie też formą biografii. Ma na celu teoretyczną pomoc osobom, które znalazły bądź znajdą się w sytuacji, której było mi dane doświadczyć.