
Picie ciepłej kawy w łóżku o godzinie 9.20 nie zdarza się często. Dzień zazwyczaj rozpoczynamy okolo 6 rano i poczekanie z kawą do pierwszej drzemki w większości przypadków graniczy z cudem. Dzisiaj jednak jest inaczej. To taki prezent na dzień mamy. Może niezamierzony,ale tak to interpretuję. Pamiętam,że kiedyś,przed pojawieniem się dziecka takie poranki to była normalna rzecz....