13:52:00

Czy będąc mamą zatraciłam swoje 'ja'?

Czy będąc mamą zatraciłam swoje 'ja'?
    Picie ciepłej kawy w łóżku o godzinie 9.20 nie zdarza się często. Dzień zazwyczaj rozpoczynamy okolo 6 rano i poczekanie z kawą do pierwszej drzemki w większości przypadków graniczy z cudem. Dzisiaj jednak jest inaczej. To taki prezent na dzień mamy. Może niezamierzony,ale tak to interpretuję. Pamiętam,że kiedyś,przed pojawieniem się dziecka takie poranki to była normalna rzecz....

13:51:00

Bycie mamą jest super,ale...

Bycie mamą jest super,ale...
    Bycie mamą to jedna z cięższych ról z jakimi przyszło mi się zmierzyć. Ogrom zadań i obowiązków potrafi przytłoczyć nawet najlepiej zorganizowanego rodzica a ja póki co do nich nie należę zatem tonę w natłoku swoich codziennych zadań. Ale mimo wszystko,jest pięknie. To ile sprzecznych emocji niesie ze sobą macierzyństwo jest nie do opisania. Kiedy dziecko marudzi wściekasz się,bo...

03:47:00

Bo wszystko kręci się wokół miłości...kilka słów o macierzyństwie.

Bo wszystko kręci się wokół miłości...kilka słów o macierzyństwie.
W macierzyństwie tak to już jest, że niczego nie da się zaplanować. Nawet najlepiej napisany plan prawdopodobnie w 80 % nie będzie wykonany. Ten niesamowity, choć trudny czas w życiu kobiety potrafi bardzo zdezorganizować jej cały dzień. Ba! Żeby tylko jeden dzień. Każda przyszła mama nastawia się na cukierkowe życie z małym brzdącem. Na piękne zdjęcia, na których maluszek uśmiecha się od ucha...

05:35:00

Nasze nowe życie.

Nasze nowe życie.
Czytając poprzedni swój wpis z 25 października chce mi się troszkę śmiać. Rozpisywałam się na temat tego jak lekarz sugerował mi pod koniec września, że lada moment urodzę a już był koniec października i nic. W tamtym wpisie pogodziłam się z faktem, że jeszcze poczekam na swoją kruszynkę po czym dokładnie dzień później nad ranem złapały mnie pierwsze skurcze porodowe a po południu Lutka była...

08:04:00

Ostatnie dni w ciąży?

Ostatnie dni w ciąży?
  Październik to miesiąc, który był przeze mnie pięknie zaplanowany, ułożony niemalże od A do Z, bo przecież cóż może się zdarzyć? Oczywiście w planach poród gdzieś zamieściłam. Z tyłu głowy ciągle miałam zapaloną lampkę, że w każdej chwili już może się to zacząć, jednakże nie sądziłam, że dostanę na punkcie tego wydarzenia aż takiego bzika. Dosłownie. Chyba nie da się urodzić i nie zwariować,...
Copyright © 2016 Neoabiturientka , Blogger